Kategorie

niedziela, 28 maja 2017

Kompot rabarbarowy z daktylami

Ostry, mocno przyprawiony z suszonymi daktylami i z rabarbarem. Taki romans świąt z majem. ;)

Kompot rabarbarowy z daktylami




Składniki:

  • 1,5 l wody
  • 4 słodkie jabłka (moje były kiepskie, dlatego musiałam dosłodzić ksylitolem)
  • 2 duże łodygi rabarbaru (ok. 500 g)
  • 1,5 szklanki suszonych daktyli
  • 2 małe kardamonki
  • 5 goździków
  • 1/2 łyżeczki imbiru
  • płaska łyżeczka cynamonu





Do roboty!

Owoce kroimy (rabarbar na grube kawałki, jabłka na ćwiartki). Wrzucamy do garnka, dodajemy przyprawy i daktyle, wlewamy wodę. Gotujemy 30 minut. Przelewamy przez sitko, mocno dociskając pozostałości łyżką tak, żeby wycisnąć jak najwięcej płynu. Smacznego!

środa, 24 maja 2017

Wegańskie drożdżówki z rabarbarem

Za szopą pojawił się rabarbar. Tzn. pojawił się ponad tydzień temu, aktualnie nie ma po nim śladu. ;) Są więc drożdżówki, bo drożdże i rabarbar to związek doskonały. Miały być drożdżówkami ogniskowymi, idealnymi do podziału i rozczęstowania. Niestety, rozumek mam mniejszy niż apetyt. Jak Puchatek. I zdżarłam sama.

Wegańskie drożdżówki z rabarbarem




Składniki:

Ciasto:

  • 30 g drożdży
  • 1/2 szklanki mleka roślinnego (u mnie sojowe z Biedronsi)
  • 2 szklanki mąki
  • szczypta soli
  • 3 łyżki oleju
  • 3 łyżki słodu (ksylitol odpada, zabija drożdże)
Budyń:
  • 2 szklanki mleka roślinnego
  • 1/2 szklanki suchej jaglanki
  • szczypta soli
  • 2 ksylitolu
  • skóka starta ze sparzonej cytryny lub ekstrakt waniliowy
  • 4 średnie łodygi rabarbaru + łyżka ksylitolu
Kruszonka:
  • 2 łyżki ksylitolu
  • 3 spore łyżki bezmlecznej margaryny (można spróbować z olejem koko)
  • 3 łyżki mąki



Do roboty!

Drożdże kruszymy, dodajemy słód, wsypujemy dwie łyżki mąki i dwie łyżki ciepłego mleka. Mieszamy, odstawiamy na 15 minut w ciepłe miejsce. 
Składniki na kruszonkę rozcieramy palcami tak, żeby składniki mogły się połączyć. Chłodzimy.
Rabarbar kroimy w kostkę, zasypujemy ksylitolem, odstawiamy. 
Kiedy rozczyn zacznie rosnąć, dopdajemy resztę mąki i ciepłego mleka, olej i sól. Wyrabiamy elastyczne ciasto, odstawiamy w ciepłę miejsce do podwojenia objętości. 
Kaszę gotujemy w 2 szklankach posłodzonego i delikatnie osolonego mleka. Dodajemy skórkę startą z cytryny lub ekstrakt waniliowy.  Kiedy kasza zmięknie, ale nie wchłonie jeszcze całego mleka, blendujemy na jak najbardziej gładką masę.
Kiedy ciasto urośnie, formujemy z niego małe placki, nakładamy budyń, odcedzony z soku rabarbar, posypujemy kruszonką. Pieczemy 25 minut w 180 stopniach (piekłam na termoobiegu, nie wiem czy to coś zmienia ;) ). Smacznego!





sobota, 13 maja 2017

Wegańska sałatka z selerem i orzechami

Słońce grzeje w tyłek, zieloności pod stopami, pięknie jest. Za szopą wyrósł rabarbar, który unicestwiony już czeka, aż ciasto drożdżowe urośnie zadowalająco. Bo jak ciepło to drożdżowe, które robi się na raty, więc nie wymaga stania w kuchni, kiedy pogoda sprzyja przygodom. 
Sałatka dla tych, co potrafią wodę przypalić. Z gotowców. Może niezdrowo, na pewno szybko i łatwo. ;)

P.S. Zauważyliście, że orzechy zabarwiły szynkę, która wygląda jak prawdziwa mielonka, czy inna konserwa?

Wegańska sałatka z selerem i orzechami



Składniki:
  • słoik selera (taki w zalewie, pokrojony w cieniutkie paseczki)
  • szklanka obranych orzechów włoskich
  • 2 paczki szynki sojowej (u mnie polsoja z oliwkami)
  • puszka ananasa w plastrach
  • 4 łyżki wegańskiego majonezu (u mnie ulubiony kalafiorowy z przepisu Wegenerata)



Do roboty!

Ananasa i szynkę kroimy w kostkę. Orzechy siekamy na grube kawałki. Łączymy w misce z odcedzonym selerem i majonezem. Mieszamy. I... to wszystko. ;) Smacznego!

środa, 3 maja 2017

Śliwki w czekoladzie z marcepanem

Śliwki, marcepan, amaretto, gorzka czekolada, czyli praliny idealne. Alkohol można pominąć lub zastąpić syropem o smaku amaretto, ew. większa ilością wody i słodu. :)

Śliwki w czekoladzie z marcepanem



Składniki:
  • szklanka suszonych śliwek
  • 1/3 szklanki amaretto (lub innego ulubionego alkoholu; można pominąć i dodać więcej wody i słodu) + 2 łyżki słodu + 1/3 szklanki wody
  • 50 g marcepanu (użyłam masy z Lidla)
  • 200 g gorzkiej czekolady 
  • ew. kilkanaście płatków migdałów

Do roboty!

Śliwki wrzucamy do garnka. Dodajemy amaretto, słód i wodę. Zagotowujemy, odstawiamy na noc. 
Roztapiamy czekoladę (w kąpieli wodnej, mikrofali, garnku w grubym dnem, jak Wam wygodnie :) ). Z marcepanu robimy małe kuleczki. Na każdej śliwce kłądziemy marcepanową kulkę, rozgniatamy przyklejając do niej, a następnie wrzucamy do roztopionej czekolady. Wyławiamy, odkładamy, żeby czekolada mogła spokojnie zastygnąć. Możemy ozdobić migdałowym płatkiem (zanim czekolada zastygnie). Smacznego!

poniedziałek, 1 maja 2017

Migdałowy tofurnik

Trochę mi się dzisiaj nie chce istnieć. Najchętniej zakopałabym się pod stertą kołder z książką i słoikiem masła orzechowego. Zanim jednak zacznę udawać, że mnie nie ma - podrzucę Wam tofurnik. Bo już czas.
Wielbię marcepan i amaretto - stąd tofurnik wielce migdałowy. Od razu po wyjęciu z piekarnika smakował jak tektura. Po nocy "odetchnął" i przestał rąbać soją. Nie mam pojęcia, dlaczego tak się stało, piekłam już sporo tofurników i nigdy wcześniej nie zauważyłam takiej zmiany. Nie wiem, czy to kwestia alkoholu dodanego do ciasta...? Tak, czy inaczej - nie zrażajcie się pierwszym wrażeniem. ;)

P.S. Użyłam marcepanu z Lidla. Pyszka.

Migdałowy tofurnik




Składniki:

Spód:
  • 1,5 szklanki mąki
  • 3 łyżki oleju
  • 4 łyżki mleka roślinnego
  • 2 łyżki słodu
  • szczypta soli
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
Masa:
  • 2 kostki tofu (2x 180g)
  • sok z połowy cytryny
  • gęsta część z puszki mleka kokosowego
  • 1/2 szklanki amaretto 
  • 5 łyżek słodu
  • 5 łyżek zmielonych migdałów
  • 3 łyżki mąki ziemniaczanej
Dodatkowo:
  • 100 g masy marcepanowej
  • tabliczka gorzkiej czekolady 
  • garść płatków migdałowych





Do roboty!

Składniki na spód zagniatamy. Wylepiamy formę (u mnie mała silikonowa 17x19). Podpiekamy przez 10 minut w 180 stopniach. Tofu blendujemy z sokiem z cytryny. Dodajemy resztę składników i blendujemy do uzyskania jak najgładszej masy. Z marcepanu lepimy kulki wielkosci orzecha laskowego. Wykładamy na podpieczony spód. Zalewamy masą. Pieczemy ok. 35 minut w 180 stopniach (do momentu w którym masa zetnie się na środku, ale będzie sprężysta). Studzimy. Polewamy roztopioną czekolada, posypujemy płatkami migdałowy,o.

wtorek, 25 kwietnia 2017

Pesto z czosnku niedźwiedziego

Czosnku niedźwiedziego szukam co roku. Tym razem znalazł mnie sam. :D Zrobiłam pesto na wypasie. Niby drogie i trudno dostępne składniki, ale czosnek za darmo, a pistacje z przeceny. Polecam ten styl życia. ;)



Pesto z czosnku niedźwiedziego



Składniki:
  • 1/4 szklanki oliwy
  • 1/3 szklanki obranych pistacji
  • 17 liści czosnku niedżwiedziego
  • łyżka płatków drożdżowych
  • sól



    Do roboty!

    Czosnek kroimy, blendujemy z resztą składników. Robimy przerwy w blendowaniu, żeby nie spalić sprzętu. W razie potrzeby podlwamy niewielką ilosćią oliwy (lub wody). Odstawiamy do lodówki, żeby pesto się "przegryzło". Smacznego!

niedziela, 16 kwietnia 2017

Wegański mazurek

Mazurek last minute - brzydki i krzywy, ale niewymagający zbyt wielu składników i pracy. Zostawiam Was z przepisem i idę żreć. ;)



Wegański mazurek



Składniki:

Ciasto:

  • 3 szklanki mąki
  • 1/2 szklanki oleju
  • 3 łyżki ksylitolu
  • 3/4 szklanki mleka roślinnego (u mnie sojowe)
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
Dodatkowo:
  • 1/2 szklanki dżemu/marmolady
  • 4 spore łyżki masła orzechowego
  • szklanka suszonych daktyli 
  • 1/2 szklanki wrzątku
  • ew. kilka kostek gorzkiej czekolady i kilka płatków migdałów




Do roboty!

Składniki na ciatso zagniatamy. W razie potrzeby dosypujemy łyżkę mąki lub wlewamy niewielką ilość mleka. Ciastem wylepiamy foremkę (u mnie duża, typowa prostokątna) wyłożoną matą silikonową/papierem do pieczenia. Pieczemy 20/25 minut w 190 stopniach (do zarumienienia). Studzimy, kroimy na dwie równe części. Jedną smarujemy dżemem/marmoladą, przykrywamy drugą. Daktyle zalewamy wrzątkiem, odstawiamy na pięć minut. Blendujemy z masłem orzechowym (nie odlewamy wody w której moczyły się daktyle). Masa smarujemy wierzch ciasta. Dekroujemy (lub nie ;) ) gorzką czeko9ladą i migdałami. Smacznego!

poniedziałek, 27 marca 2017

Wegański tort z sezamkami


Zaraz biorę Małecką pod pachę i biegniemy na pociąg, który zabierze nas do krainy olejem płynącej, czyli na Ślunsk do babci. Będziemy zażerały się kotletami sojowymi w podwójnej panierce i frytasami. Wrócę jeszcze okraglejsza. :D Ale zanim pojadę tyć do babci - podrzucę Wam przepis na tort sezamkowy. Sezamki mają cukier - wiem. ALE! Jeśli zależy Wam na sto pro bezcukrowym wypieku, zajrzyjcie do Lidla. Są tam sezamki bez cukru, z miodem. Moje tahini było bardzo gęste, łychostajne wręcz. Jesli Wasze jest bardziej lejące, dodajcie go mniej (inaczej nie ubijecie mleka koko). To tyle. Jadę jęść! :)


Wegański tort z sezamkami



Składniki:

Ciasto:
  • 1,5 szklanki mąki
  • 2/3 szklanki mleka roślinnego
  • 1/2 szklanki oleju
  •  2 płaskie łyżeczki proszku dopieczenia
  • sok i skórka starta z połowy cytryny
  • 5 łyżek ksylitolu (lub innego słodu)
  • szczypta soli
Krem:

  •  stała część z jednej puszki mleka kokosowego schłodzonego przez przynajmniej 24
  • 3 łyżki porządnie schłodzonego tahini
  • 2 łyżki ksylitolu (lub innego NIEPŁYNNEGO słodu)
Dodatkowo:
  • 2 łyżki miodu lub syropu z agawy
  • 2 paczki sezamków



Do roboty!

Mleko ze słodem i tahini ubijamy jak bitą śmietanę. Chłodzimy przez godzinę. Suche składniki wsypujemy do miski, mieszamy. Wlewamy mokre, mieszamy, przelewamy do wysmarowanej olejem tortownicy (u mnie mała, ok. 17 cm średnicy). Pieczemy 35 minut w 180 stopniach. Studzimy w uchylonym piekarniku. Wystudzone ciasto kroimy przekrawamy na pół, tworząc dwa blaty. Jeden smarujemy miodem/syropem. Kładziemy połowę ubitego mleka, przykrywamy drugim blatem. Wierzch smarujemy resztą bitki, posypujemy połamanymi sezamkami. Przechowujemy w lodówce. Smacznego!
     
     
     
     
     
     

czwartek, 16 marca 2017

Wegańskie bułki z czekoladą

Bułki z czekoladą. Do przełożenia lub "w łapę i w papę". ;) Zdjecia robiłam, kiedy bułki były jeszcze ciepłe, a czekolada miękka. Stąd te czekoladowe smugi na przekrojonej bułce. :) Zostawiam Was z przepisem i uciekam malować swoją nową kuchnię (tak naprawdę to będę przeszkadzała Chłopięciu w malowaniu, gadając i jedząc tort sezamkowy, który dzisiaj popełniłam ;) ). Udanego dnia!

Wegańskie bułki z czekoladą




Składniki:
  • 3,5 szklanki + 2 łyżki mąki
  • 30 g drożdży
  • szklanka (do ciasta) + 3 łyżki (do rozczynu)+ 2 łyżki mleka roślinnego (do posmarowania bułek) - u mnie ryżowe
  • 4 łyżki słodu 
  • 4 łyżki rozpuszczonego oleju kokosowego (lub słonecznikowego, użyłam kokosowego, bo tylko taki znalazłam w kuchni)
  • szczypta soli
  • 150 g gorzkiej czekolady 70 pro







Do roboty!

Drożdże kruszymy, dodajemy do nich słód, 3 łyżki ciepłego mleka i dwie łyżki mąki, mieszamy. Odstawiamy na 15 minut, żeby rozczyn "ruszył". Kiedy nabierze bąbelków, dodajemy mąkę, resztę ciepłego mleka, sól i olej.Wyrabiamy gładkie ciasto. Pod koniec wyrabiania dodajemy posiekaną czekoladę i jeszcze raz zagniatamy. Odkładamy w ciepłe miejsce do podwojenia objętości. Kiedy ciasto urośnie, odrywamy po kawałku, formujemy bułki (w razie czego podsypujemy ciasto niewielką ilością mąki). Układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia lub matą silikonową, smarujemy niewielką iloscią mleka. Wkładamy do piekarnika i ustawiamy temp. 180 stopni. Pieczemy 20 minut (licząc od włożenia do pieca). Studzimy w uchylonym piekarniku. Smacznego!




czwartek, 2 marca 2017

Wegańskie tartaletki z truskawkami

Tak, wiem. Jest marzec, truskawki w sklepach są plastikowe, naszprycowane chemią. Zdrowiej wypić płyn do mycia kibla. Ale ja bardzo potrzebuję wiosny, lata, ciepełka, zieloności i kolorów. Kupiłam więc "powalentynkowe" truskawki w serduszkowym opakowaniu, wciągając ich zapach jak klej. :D Syfne, plastikowe owoce, zrekompensowałam sobie kremem jaglanym. Że niby zdrowiej. :D Możecie użyć innych owoców lub poczekać na nasze truskawki. :) O, jeszcze wspomnę, że jestem dumna z tego ciasta! Smakuje jak maślane, polecam mocno.

Wegańskie tartaletki z truskawkami









Składniki (na 10 tartaletek):

Spód:
  • 2 szklanki mąki
  • 1/2 szklanki mleka roślinnego (u mnie ryżowe)
  • 1/3 szklanki oleju
  • płaska łyżeczka proszku do pieczenia
  • 2 łyżki ksylitolu
  • szczypta soli
Krem:
  • 2 szklanki mleka roślinnego (u mnie ryżowe)
  • 1/2 szklanki suchej kaszy jaglanej
  • 2 łyżki słodu
  • szczypta soli
  • sok z połowy cytryny
Dodatkowo:
  • 10 dużych truskawek  
  • 10 łyżek dżemu truskawkowego (u mnie bezcukrowy)



Do roboty!

Składniki na spód zagniatamy. Wylepiamy formy na tartaletki (użyłam silikonowych, nie smarowałam ich olejem). Pieczemy 20-25 minut w 180 stopniach (do zezłocenia). 
Kaszę gotujemy w 2 szklankach osłodzonego mleka ze szczyptą soli. Kiedy kasza wchłonie płyn, blendujemy, podlewając sokiem z cytryny. Krem musi być gładki. 
Truskawki kroimy na plasterki. Dżemem smarujemy ostudzone ciasto, delikatnie wykładamy krem, dekorujemy truskawkami. Smacznego!